Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
29 postów 25 komentarzy

Jaskółczym piórkiem

Julia M. Jaskólska - filozof, publicystka

Tak zacny agent "Semjon"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Profesor Zygmunt Bauman został doktorem honoris causa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Operacja "Stalinizm - reaktywacja" idzie pełną parą.

 „Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze miał od malin” mogliby z werwą zakrzyknąć podczas wręczania tytułu doktora honoris causa profesorowi Zygmuntowi Baumanowi rektor Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, prof. Marcin Berdyszak, oraz prof. Andrzej P. Florkowski, dziekan Wydziału Komunikacji Multimedialnej tej uczelni. Zgromadzone w auli pozostałe szacowne grono naukowe mogłoby jeszcze założyć czerwone krawaty i całość by wtedy jeszcze bardziej grała.

„Nie mieliśmy żadnej wątpliwości przy podejmowaniu decyzji o wyróżnieniu tak zacnej osoby. Cała kultura współczesna, także sztuka, mieści się w tym precyzyjnym opisie płynnej nowoczesności, którą prof. Bauman przedstawił i zanalizował” – mówił dziekan wydziału prof. Andrzej Florkowski.
 
„Nie mieliśmy żadnej wątpliwości”… Czy dlatego, że profesorowie nie wiedzą kim jest Bauman i dlaczego był „tak zacny” w najmroczniejszej odsłonie socjalizmu w Polsce? Wątpię, tym bardziej że prof. Berdyszak „jest zbliżony” do działającego od marca 2010 roku poznańskiego Instytutu Obywatelskiego, uczestniczy w sesjach przez niego organizowanych takich jak np. spotkanie z cyklu „Równość, wolność, uniwersytet” z 19 stycznia br. A ponieważ Instytut Obywatelski, jak można przeczytać na jego stronie internetowej, „stanowi eksperckie zaplecze partii Platforma Obywatelska RP”, więc trudno przypuszczać by znaleźć się tam mogło miejsce dla ignoranta.
 
Zygmunt Bauman ma już kilka honorowych doktoratów, więc jeden więcej nie robi różnicy. Ja jednak czytając informację o tym wydarzeniu zadawałam sobie pytanie, czy coś takiego byłoby możliwe we współczesnych Niemczech? Czy ktoś kto miałby na sumieniu wzorcową wręcz działalność w hitlerowskim aparacie ucisku bądź aparacie politycznym mógłby zostać tak uhonorowany jak Bauman, zasłużony dla władzy stalinowskiej że hej? Pewnie, że nie, ale różnica jest taka, że nasi zachodni sąsiedzi mieli po 1945 roku denazyfikację, i szybko rozprawili się po Jesieni Ludów z 1989 roku z komunistyczną agenturą, podczas gdy u nas nigdy nie dokonała się procentowa nawet dekomunizacja, a lustracja w porównaniu np. z Czechami przyprawia o pusty śmiech. Więc normalne jest, że nad Wisłą i Wartą pełną parą idzie restalinizacja i honoruje się ludzi wprowadzających w latach 40. i 50. najbardziej zbrodniczy system świata.
 
Polska Agencja Prasowa w swojej depeszy działalność filozofa ocenzurowała usuwając to co najbardziej niewygodne. Podano, że „urodził się w 1925 r. w Poznaniu w rodzinie polsko-żydowskiej. Wojnę spędził w ZSRR. Wstąpił do armii kościuszkowskiej, z którą przeszedł szlak bojowy do Berlina, pracując w pionie oświatowo-politycznym. W 1945 r. trafił do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdzie pracował do 1953 roku. Po odejściu z KBW Bauman skończył studia i został pracownikiem wydziału socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Stamtąd w marcu 1968 r., z powodu antysemickiej nagonki, został usunięty i wyemigrował z Polski.”
 
Wygładzone tak, że cenzorzy z Mysiej mogliby w PAP pobierać nauki. Nie ma nic o członkostwie Baumana w PPR i PZPR. Nie ma też wzmianki o działalności w Sowietach w Komsomole, o służbie podczas wojny w oddziałach NKWD. PAP nie konkretyzuje, że nowo upieczony doktor honoris causa po wstąpieniu do LWP w 1944 roku był oficerem polityczno-wychowawczego w 4 Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego. Nazywanie tego „pracą w pionie oświatowo-politycznym” jest czymś więcej niż eufemizmem.
 
Przecież nawet w głównym źródle wiedzy prezydenta Komorowskiego, czyli w Wikipedii stoi jak byk, że Bauman „pełnił też m.in. funkcję instruktora w zarządzie polityczno-wychowawczym KBW. W wieku dziewiętnastu lat podpisał zobowiązanie do współpracy jako agent-informator Informacji Wojskowej o pseudonimie „Semjon”. (…) W wypowiedzi dla „Ozonu” Bauman (…) wskazał na swoją późniejszą znaną postawę antytotalitarną i antykomunistyczną, która również może być potwierdzona dokumentami znajdującymi się w archiwum IPN.”
 
I jeszcze krótki rzut oka na uzasadnienie „Wniosku awansowego” do Ministra Bezpieczeństwa Publicznego z listopada 1950 roku o zatwierdzenie Baumana na stanowisko Szefa Oddziału Propagandy i Agitacji Zarządu Polit[ycznego] KBW i podpisanego przez dowódcę Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, generała brygady Dawida Juliusza Hübnera oraz szefa Zarządu Politycznego KBW – płk. Zdzisława Bibrowskiego. Opublikował go „Biuletyn IPN” w numerze 6/2006: „(…) W okresie powojennym [Bauman - przyp. aut.] cały czas służy w politycznym aparacie szkoleniowym KBW. Jako Szef Wydziału Pol[ityczno]-Wych[owawczego] operacji bierze udział w walce z bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Odznaczony „Krzyżem Walecznych”. Od 1947 r. pracuje na kolejnych szczeblach aparatu propagandy Zarządu Politycznego KBW. W ciągu tego czasu ukończył bez przerwy Akademię Nauk Politycznych jako jeden z przodujących absolwentów i obecnie studiuje jako wolny słuchacz na Szkole Partyjnej przy KC.”
 
Śmiech mnie bierze, gdy czytam wynurzenia stalinistów o tym, jak później przyjęli „znaną postawę antytotalitarną i antykomunistyczną”. Tą dymną zasłoną przykrywają prawdę, że ustrój szczęśliwości zbrzydł im nagle po odstawieniu do kąta przez silniejsze frakcje w PZPR, i gdy nie było już się pod kogo podwieszać. Stąd wziął się „antykomunista” Bauman”, „antykomunista” Geremek”, „antykomunista” Mazowiecki, „antykomunista” Michnik”, „antykomunista” Kuroń, „antykomunista” Modzelewski i inni – w tym tzw. komandosi – których celem nie była niepodległość a finlandyzacja Polski jako części Imperium Sowieckiego.
 
28 listopada w Uniwersytecie Artystycznym słychać było chichot Stalina. Szacowny laureat nigdy bowiem nie ukrywał swojego wieloletniego przywiązania do ideałów komunizmu i socjalizmu oraz tego, że w okresie powojennym program polityczny komunistów był najlepszym lekarstwem na rozwiązanie polskich problemów. A że było to śmiertelne lekarstwo, taki drobiazg, dla AK-owców, członków NSZ, czy WiN, zwolenników PSL Mikołajczyka i tych zwyczajnych niezaangażowanych w politykę ludzi, którym po prostu stalinowsko-bierutowski raj się nie podobał? Według Baumana likwidowanie „band podziemia”, w którym uczestniczył, było niczym innym jak modna dziś walka z terroryzmem współczesnym. No to o co chodzi?
 
Profesorowie Berdyszak i Florkowski zagrali więc główne role w szopce z cyklu „Stalinizm reaktywacja”, przyznając doktorat honoris causa wyznawcy światowego komunizmu, wprowadzającemu ten ustrój do Polski na sowieckich bagnetach.

I jak tu się dziwić gremialnym protestom przedstawicieli uczelni wyższych wobec lustracji tego środowiska, którą chciał przeprowadzić PiS?
 
 
tekst ukazał się na portalu stefczyk.info

KOMENTARZE

  • Znalazła Pani brakujące ogniwo, którego szukałam. A szukałam żródła filozofii
    tych głupków, podejrzewając, że jacyś magicy muszą za tym stać . Teraz już wszystko mi się ułozyło.

    ''prof. Berdyszak „jest zbliżony” do działającego od marca 2010 roku poznańskiego Instytutu Obywatelskiego, uczestniczy w sesjach przez niego organizowanych takich jak np. spotkanie z cyklu „Równość, wolność, uniwersytet” z 19 stycznia br. A ponieważ Instytut Obywatelski, jak można przeczytać na jego stronie internetowej, „stanowi eksperckie zaplecze partii Platforma Obywatelska RP”, więc trudno przypuszczać by znaleźć się tam mogło miejsce dla ignoranta.''

    Teraz szukam filozofów którzy stoją za PISem.
    ''Po odejściu z KBW Bauman skończył studia i został pracownikiem wydziału socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.''

    Mógł uczyć Zybertowicza i Glińskiego, bo żródła ich poglądów są z tego samego korzenia, tylko przetransformowane dla potrzeb ''nowoczesnego'' socjalizmu. Staniszkis też z tej samej skiśniętej beczki.

    Dlaczego nie KUL? Tylko narodowcy (MWi ONR) oparli się naturalnie na KULu. Polska ma tak wielkich filozofów, że ''Metafizykę'' Krąpaca tłumaczą nawet na chiński, a tu taka ślepota polityków, iście masońska.

    Ta notka winna iść na Główną, bo to niesamowite odkrycie. Zródłowe.

    Dodaję Panią do ulubionych.

    Pozdrawiam.
  • ''Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów.''
    Tak walczył z mową nienawiści.

    http://www.instytutobywatelski.pl/

    Znany komuszy bloger Azrael też z tej paczki.
  • @
    W czym przejawił sie ten "artyzm" uhonorowany doktoratem ?
  • No to uczciwi młodzi ludzie powinni powiedzieć tym ubeckim ścierwom: Do widzenia!
    "... A ponieważ Instytut Obywatelski, jak można przeczytać na jego stronie internetowej, „stanowi eksperckie zaplecze partii Platforma Obywatelska RP”, więc trudno przypuszczać by znaleźć się tam mogło miejsce dla ignoranta.'' ..."

    Takie Instytuty Obywatelskie, bolszewicy z Platformy Obywatelskiej utworzyli w wielu miastach - by mieć którędy wypłacać pieniądze w zamian za partyjne poparcie.
    Obecność Baumana w tym środowisku, jednoznacznie świadczy o ich stalinowskich, ubeckich korzeniach:

    ""Prezent" dla Zygmunta Baumana z okazji promowania się Buzka, Tuska, Schetyny, Komorowskiego, Wajdy, Zdrojewskiego ..."
    http://normalny.nowyekran.pl/post/26188,europejski-kongres-kultury-kampania-wyborcza-w-toku
  • Bauman
    Z życiorysu Jadwigi Staniszkis:

    "Po ukończeniu studiów pracowała w Instytucie Socjologii UW. Należała do grona młodych asystentów (obok m.in. Waldemara Kuczyńskiego, Marcina Króla, Andrzeja Mencwela czy Aleksandra Smolara), którzy wspólnie z cenionymi profesorami (m.in. Zygmuntem Baumanem, Włodzimierzem Brusem, Leszkiem Kołakowskim, Tadeuszem Kotarbińskim czy Marią Ossowską) oraz aktywnymi politycznie studentami (tzw. "komandosami", m.in. Sewerynem Blumsztajnem, Teresą Bogucką, Janem Lityńskim, Adamem Michnikiem i Henrykiem Szlajferem) organizowali intelektualne życie polityczne na Uniwersytecie Warszawskim w postaci odbywających się często w warunkach konspiracyjnych spotkań dyskusyjnych i seminariów. W ramach tak zorganizowanego środowiska uczestniczyła w wydarzeniach marcowych w 1968. "


    Większość tych ludzi była uczestnikami spotkań pod nazwą Klub Krzywego Koła załozPo ukończeniu studiów pracowała w Instytucie Socjologii UW. Należała do grona młodych asystentów (obok m.in. Waldemara Kuczyńskiego, Marcina Króla, Andrzeja Mencwela czy Aleksandra Smolara), którzy wspólnie z cenionymi profesorami (m.in. Zygmuntem Baumanem, Włodzimierzem Brusem, Leszkiem Kołakowskim, Tadeuszem Kotarbińskim czy Marią Ossowską) oraz aktywnymi politycznie studentami (tzw. "komandosami", m.in. Sewerynem Blumsztajnem, Teresą Bogucką, Janem Lityńskim, Adamem Michnikiem i Henrykiem Szlajferem) organizowali intelektualne życie polityczne na Uniwersytecie Warszawskim w postaci odbywających się często w warunkach konspiracyjnych spotkań dyskusyjnych i seminariów. W ramach tak zorganizowanego środowiska uczestniczyła w wydarzeniach marcowych w 1968.

    Większość z tych ludzi była uczestnikami spotkań Klubu Krzywego Koła założonego przez Juliusza Wilczura-Garzteckiego pracownika aparatu bezpieczeństwa PRL, agenta oraz współpracownika UB, funkcjonariusza GZI WP, kapitana WP.

    W zebraniach brali udział m.in.:

    Władysław Bartoszewski — historyk
    Janusz Bogucki — teoretyk i historyk sztuki
    Michał Bristiger — muzykolog
    Oskar Chomicki — fizyk;
    Czesław Czapów — socjolog
    Andrzej Dobosz — krytyk literacki, felietonista
    Janina Frentzel — socjolog
    Ludwik Hass — historyk
    Paweł Jasienica — literat
    Jakub Karpiński — socjolog
    Leszek Kołakowski — filozof
    Tadeusz Kowalik — ekonomista
    Jacek Kuroń — działacz ZHP
    Andrzej Lam — krytyk, historyk literatury
    Jadwiga Lewicka — obecnie Jadwiga Staniszkis — socjolog[2]
    Edward Lipiński — ekonomista
    Jan Józef Lipski — historyk literatury
    Aleksander Małachowski — publicysta
    Stanisław Manturzewski — socjolog
    Adam Michnik — dziennikarz
    Karol Modzelewski — historyk
    Jan Olszewski — prawnik
    Maria Ossowska — socjolog, etyk
    Stanisław Ossowski — socjolog, etyk
    Antoni Rajkiewicz — ekonomista, polityk
    Anna Rudzińska — socjolog
    Marek Skwarnicki — publicysta
    Antoni Słonimski — literat
    Aniela Steinsbergowa — prawnik
    Jan Strzelecki — socjolog
    Anna Szarzyńska-Rewska — geodeta
    Jerzy Urban — dziennikarz "Po prostu"
    Jan Wolski — działacz społeczny


    Ale co się dziwić nobilitacji Baumana skoro na stolcach honorowych obywateli Kielc wciąż od 80 roku zasiadają oficerowie sowieccy w liczbie 19 :
    płk Michaił Romanowicz Burłak (1968)
    gen. armii Dmitrij Daniłowicz Leluszenko (1975)
    gen. mjr Georgij Wasiliewicz Iwanow (1975)
    płk Wiktor Iwanowicz Woronin (1975)
    ppłk Dymitrij Josifowicz Awrutow (1980)
    sierż. Zinajda Grigorijewna Awrutowa (1980)
    kpt. Dawid Władimirowicz Eskin (1980)
    por. Sofia Moisiejewna Eskinowa (1980)
    kpt. Wiktor Fiodorowicz Kondraszew (1980)
    ppłk Konstantin Aleksandrowicz Borisow (1980)
    por. Michaił Wasiliewicz Biegłarjan (1980)
    szer. Mirzalie Mingbajew (1980)
    mjr Michaił Trofimowicz Mołokostow (1980)
    płk Iwan Aleksiejewicz Charitonow (1980)
    ppłk Wasilij Naumowicz Topojew (1980)
    kpt. Iwan Szamiliewicz Gurżinian (1980)
    ppłk Fiodor Michajłowicz Awierianow (1980)
    kpt. Paweł Jemielianowicz Niecziepurienke (1980)
    płk Iwan Fomicz Pomazkow (1980)

    A gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości co do zasług to może przykładzik:

    "W czasie wojny domowej w 1918 wstąpił do oddziału partyzanckiego Czerwonej Konnicy Borysa Dumenko walczącego przeciwko białym Kozakom. W 1919 wstąpił do Armii Czerwonej, gdzie w składzie 1. Armii Konnej walczył przeciwko wojskom gen. Antona Denikina, a później w wojnie polsko-bolszewickiej.".

    Dodam od siebie, że nie ma takiej siły, która by zmiotła tą swołocz z piedestału.

    Doprawdy nie wiem jak istoty inteligentne mogą jeszcze mieć jakieś wątpliwości co do roli jaką odgrywa Rosja w Polsce i jaką stanowi siłę.
  • @konserwatystka 23:03:23
    Dzięki.

    Mówiłam, że PIS nie różni się wiele od PO, tylko szczegółami.
    Korzeń ten sam.

    Ci ludzie już nic nie wymyślą.
  • DZIADKU BAUMAN
    JESTES biedaku jedną nogą u bram Św. Piotra. Ty wiesz, że Tam nie zapytają Cię o doktoraty, honory, apanaże, majątek, tylko coś czynił swym bliźnim. Jakiś dziwny strach widzę w Twych oczach....dziadku Bauman....

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031