Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
29 postów 25 komentarzy

Jaskółczym piórkiem

Julia M. Jaskólska - filozof, publicystka

Oficer, który się Sowietom nie kłaniał

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W prawie zupełnym zapomnieniu, jeśli nie liczyć nie zauważonej w mediach debaty „Pułkownik Kukliński 2013” w stołecznej Izbie Pamięci pułkownika, przeszła dziewiąta rocznica śmierci „pierwszego polskiego oficera w NATO”.

O zasługach pułkownika dla odzyskania przez Polskę niepodległości oraz uchronienia świata od atomowej zagłady wiemy sporo, więc poniżej nie o tym. Kuklińskiego, alias „Jacka Stronga”, w przededniu stanu wojennego Amerykanie ewakuowali wraz z rodziną do USA. W latach 80. kapturowy sąd wojskowy w Warszawie skazał go zaocznie na karę śmierci, co nie oznacza, że pułkownika nie dosięgła karząca ręka Kremla. Uniknął co prawda losu sowieckiego pułkownika Olega Pieńkowskiego, którego pokazowo spalono żywcem w piecu jako ostrzeżenie dla adeptów akademii GRU, ale gdy nie udało się porwać Kuklińskiego do Moskwy i tam postawić przed plutonem egzekucyjnym, uderzono w synów. Bogdan w 1993 roku zaginął bez śladu podczas rejsu morskiego. Waldemar rok później został śmiertelnie potrącony przez samochód, w którym nie znaleziono żadnych śladów odcisków palców, a kierowca przepadł bez śladu.
 
Już po 1989 roku, w tzw. Polsce niepodległej, przez wiele lat Kukliński toczył inną o ileż dla niego cięższą walkę: o dobre imię w Ojczyźnie. Długo, bo aż do 1997 roku, ciążył na nim wyrok śmierci, degradacji, konfiskaty mienia i pozbawienia praw publicznych.
 
W tym czasie w „wolnej Polsce” generał Wojciech Jaruzelski, który na Kremlu w 1983 roku jako jedyny Polak w historii otrzymał platynowo-złoty order Lenina za stan wojenny, czyli za „wierność i pryncypialność idei internacjonalizmu i leninizmu” został prezydentem głosami solidarnościowego Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego i z namaszczenia Adama Michnika, który mówił o generale, że „jest najbardziej godnym szacunku z żyjących”. Inny z namiestników sowieckiej Generalnej Guberni (jak PRL określił kiedyś w rozmowie ze mną prof. Jacek Trznadel), gen. Czesław Kiszczak został ministrem spraw wewnętrznych w „pierwszym niekomunistycznym rządzie” „pierwszego niekomunistycznego premiera” Tadeusza Mazowieckiego (choć naprawdę takowym był dopiero Jan Olszewski). Minister sprawiedliwości w tym rządzie, Aleksander Bentkowski , odmawiał wszczęcia rewizji nadzwyczajnej w sprawie Kuklińskiego. Działał na szkodę państwa – uzasadniał. A że było ono częścią Imperium zła, tak samo demokratyczne jak Korea Północna? Nic nie znaczący drobiazg, tym bardziej, że podobnie peerel brali w obronę guru „młodej demokracji”- Michnik, Onyszkiewicz, Wałęsa. Specjalista od „plusów dodatnich i ujemnych” twierdził, że pułkownik sam powinien wystąpić o ułaskawienie. A więc – przyznać się do zdrady i mieć nadzieję na łaskę.
 
Miał Kukliński swoich wielu obrońców, ale ich głos był wołaniem na puszczy. W październiku 1992 roku prof. Jacek Trznadel, Marek Nowakowski i Włodzimierz Odojewski w „Apelu intelektualistów” zażądali jego rehabilitacji oraz umożliwienia mu powrotu do kraju podkreślając, że ciążąca na nim kara śmierci jest „reliktem z czasów dyktatury komunistycznej”. Odpowiedź od rządzących dostali jednoznaczną. W 1993 roku, po tym jak Kukliński otrzymał od Jarosława Kaczyńskiego i Porozumienia Centrum zaproszenie do odwiedzenia ojczyzny, rzecznik Straży Granicznej oświadczył, że w momencie przekroczenia granicy pułkownik zostanie aresztowany. W 1995 roku prokuratura wojskowa po wielu bólach zniosła wreszcie karę śmierci i przywróciła Kuklińskiemu stopień oficerski, ale jednocześnie wszczęła nowe śledztwo, umorzone po dwóch latach ze względu na to, że pułkownik działał w stanie wyższej konieczności. Był więc – pośrednio – winny przestępstwa. I gdyby Lech Kaczyński nie został prezydentem Warszawy to ciało pułkownika nigdy nie spoczęłoby w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach. Tu nie ma złudzeń.
 
Słyszę często, że „z Kuklińskim do społeczeństwa trzeba się przebić” i to pozwoli pokazać w pełnym świetle jego zasługi dla Rzeczpospolitej. Tylko, kto ma to zrobić, skoro nawet dla części elit prawicowych Kukliński jest nie do przełknięcia? Krakowskie Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych od lat próbuje przeforsować postulat awansowania pułkownika na stopień generalski i nadania mu Orderu Orła Białego. To ostanie w sierpniu 2012 roku zablokowała Kapituła Orderu Białego – już ta słuszna, z nadania Bronisława Komorowskiego, z Władysławem Bartoszewskim, Aleksandrem Hallem, Krzysztofem Pendereckim i Henrykiem Samsonowiczem. Jednak nadwiślańskie rządy, parlamenty i prezydenci się zmieniają, a Kukliński jak był „nie po linii i na bazie” tak jest.
 
Rozmawiałam ostatnio z mężem, czy Kuklińskiego można traktować go jako mit zwycięski obecnej Polski. Do tego daleka droga. Stanie się nim dopiero, jeśli w końcu zostanie uznany za bohatera i patriotę, stojącego w jednym szeregu z rotmistrzem Pileckim czy niezłomną „Inką”, której pomnik w tych dniach sprofanowali „nieznani sprawcy”. W rozmowie przypomniały się nam słowa generała Jaruzelskiego, który dotknął istoty rzeczy mówiąc iż „jeżeli przywróci się cześć, honor i uniewinni Kuklińskiego, to znaczy, że to my nie mamy czci, honoru i że to my jesteśmy winni”. I na dziś to on, pokolenia „ludzi UB i IW” oraz układ okrągłostołowy są górą. Oni, a nie np. Polacy skazani w latach 40. i 50. na karę śmierci za antykomunizm, których organizacji Kukliński jest honorowym członkiem. I nie zanosi się na szybką zmianę, tym bardziej, że i dziś Kukliński – oficer, który się Sowietom nie kłaniał – objęty jest infamią, jego nieliczne pomniki stawiane przez zapaleńców są dewastowane, tak jak ten krakowski w zeszłym roku, a śledztwa umarzane po kilku dniach z powodu nie wykrycia sprawców. Sejm nie opowiedział się jednoznacznie za uznaniem jego zasług. A czy pułkownik został np. Honorowym Obywatelem Warszawy? Nie został, nie jest z odpowiedniej bajki w przeciwieństwie np. do Aleksandra Kwaśniewskiego, którego – jak powszechnie wiadomo – zasługi dla stolicy są tak wiekopomne jak Kazimierza Wielkiego dla Polski. O czym my jednak w ogóle mówimy, skoro dla Hanny Gronkiewicz-Waltz i radnych z Platformy Obywatelskiej nie do przełknięcia jest nie tylko nadanie którejś z ulic nazwiska pułkownika? W 2011 roku prezydent próbowała doprowadzić do zamknięcia Izby Pamięci Ryszarda Kuklińskiego na warszawskiej Starówce. Nie doszło do tego wyłącznie dzięki zakulisowej interwencji władz amerykańskich, które miały zagrozić prezydent Warszawy uznaniem jej za persona non grata w Stanach. Tam pułkownik pozostaje osobą powszechnie szanowaną i nawet Leszek Miller podkreślał, że Amerykanie właśnie od rehabilitacji Kuklińskiego uzależniali nieoficjalnie umożliwienie nam wejścia do NATO.
 
I czy nie trafił w sedno trafił Zbigniew Brzeziński, mówiąc że stosunek do Kuklińskiego jest wypadkową stosunku do peerelu?
tekst opublikowany na portalu stefczyk.info

KOMENTARZE

  • Smutne losy oddanego Polsce !
    Instrumentalne traktowanie człowieka, który przez wiele lat narażał siebie jak i rodzinę dla idei wyrwania Polski z okowy komunistycznej.
    Tylu niezależnych osobowości wypowiadało się o pułk. Kuklińskim, chwaląc jego wiekopomny wkład w ratowanie kraju ojczystego jak i świata to wielu w kraju, wręcz warczy na tego patriotę.
    Klasyczny przykład braku jakiejkolwiek wdzięczności za poświęcenie życia Narodowi.
    Tragizm ogromny.
    Wdzięczność tylko możemy okazać przed historią i to pewnie na powszechność uhonorowania zasług pułk. Kuklińskiego trzeba jeszcze długo czekać.
    Ja, składam najwyższy hołd, Panu, pułkowniku Ryszardzie Jerzy Kukliński.
  • Dopóki choć jeden komunista będzie w polskim parlamencie
    i Komorowski będzie całował Jaruzelskiego łapę
    A on będzie wychwalany w massmediach jak święty
    Istnieje komuna i rządzi nami ten gagatek!
  • Św. P. Pułkownik Kukliński
    jest jednym z największych bohaterów Rzeczypospolitej powojennej i żadna propaganda komunistyczna tego nie zmieni. Fakty pozostaną faktami a szczekające pyski komuchów mogą sobie ujadać do woli. Niczego to nie zmieni.
  • NA NAS SPOCZYWA MORALNY OBOWIAZEK
    nauczania naszych dzieci prawdziwej historii Polski. Moje dzieci wiedzą w jakim rzeczywiście kraju żyją i jaka jest PRAWDZIWA historia tej ziemi. Nie szkoły (komunistyczny program nauczania bzdetów), a RODZICE mają moralny obowiązek nauczania prawdy historycznej swoje dzieci. Tylko w ten sposób zmienimy świadomość młodego pokolenia. Bez tej zmiany w umysłach młodych ludzi nie będzie jakiejkolwiek zmiany w kraju.
  • Czy Ryszard Kukliński był sowieckim agentem? Żył na poziomie znacznie wyższym od oficerów, którzy otrzymywali takie same pensje
    Czy Ryszard Kukliński był sowieckim agentem?

    Takie pytanie ciśnie się na usta po lekturze artykułu Juliana Babuli pt. „Służba pułkownika Kuklińskiego w Sztabie Generalnym WP. Refleksje, pytania i wątpliwości” („Przegląd Historyczno-Wojskowy”, nr 1/ 2012, ss. 141-150).

    Babula był przez 25 lat (1969-1995) pracownikiem Sztabu Generalnego, dobrze znał Ryszarda Kuklińskiego. Rysując system zabezpieczeń i kontroli jakiej była poddawana kadra WP, w tym zwłaszcza oficerowie Sztabu Generalnego – formułuje pytania, jakie nasunęły się jemu i innym oficerom obserwującym Kuklińskiego w latach jego służby w WP. Oto te pytania:

    „Na tle tych, obowiązujących wszystkich rygorów i zasad pewne zachowania płk. Kuklińskiego budziły zdziwienie pracowników pionu operacyjnego Sztabu Generalnego (Zarząd I Operacyjny, Zarząd Topograficzny, Oddział [Zespół] Szkolenia Operacyjnego, Dyżurna Służba Operacyjna), a wydaje się, że również innych komórek organizacyjnych i dowództw (okręgów wojskowych, rodzajów sił zbrojnych). Zachowania te można podzielić na dwie grupy: takie, które powinny wzbudzić zainteresowanie kontrwywiadu, i takie, które stanowiły wyraźne naruszenie obowiązujących przepisów, regulaminów i norm prawnych.

    Dla przykładu wymienię kilka z nich:

    - Życie na poziomie znacznie przewyższającym warunki bytowe oficerów, którzy otrzymywali takie samo jak on uposażenie wojskowe (budowa segmentu domu w najbardziej atrakcyjnym miejscu stolicy; kupno sadu i urządzeń do jego obsługi – traktor, maszyny; kupno i utrzymanie prywatnego jachtu pełnomorskiego; posiadanie prywatnego samochodu osobowego).

    - Odbywanie systematycznych rejsów wspomnianym jachtem do tzw. strefy zachodniej (koszty, łatwe otrzymywanie zezwoleń, samodzielność w kompletowaniu załogi).

    - Stanowcze i skuteczne odmawianie służby (a nawet obowiązującej oficerów praktyki) poza Sztabem Generalnym WP (nie stanowiło to jednak przeszkody w awansie na pułkownika).

    - Systematyczne opuszczanie miejsca pracy w godzinach służbowych bez wiedzy i zgody przełożonych (na 2-3 godz. i dłużej). Stały ceremoniał: Panowie, jeżeli szef będzie o mnie pytał, to powiedzcie, że nawalił mi samochód i udałem się do warsztatu albo powiedzcie coś innego, on i tak mi uwierzy. Oszukiwaliśmy generała bardzo często i wszyscy byli zadowoleni.

    - Stałe konflikty z personelem tajnej kancelarii i sekcji dokumentacji specjalnej, a często również z podległymi oficerami, na tle przetrzymywania dokumentów, zagubienia lub przekazywania (udostępniania) ich nieupoważnionym osobom.

    - Bardzo częste wykonywanie prac lub samodzielne przebywanie w pomieszczeniach zarządu po godzinach służbowych, także w nocy i w dni wolne od zajęć służbowych.

    - Niczym nieuzasadnione kreowanie mitu oficera niezastąpionego (prace i informacje całościowe – tylko „ja”, pozostali oficerowie – tylko zadania wycinkowe)”.

    Pisano o tym już wcześniej, ale nigdy nikt nie próbował odpowiedzieć na te wątpliwości. Babula stawia raz jeszcze te pytania, ale nie formułuje wniosku ostatecznego. Czytamy:

    „Do wybitnych „znawców” sprawy płk. Kuklińskiego kieruję więc pytanie: czy możliwość prowadzenia przez niego tak aktywnej działalności szpiegowskiej, przy jego odbiegających od norm zachowaniach (w służbie i poza nią), wynikała z niskiej skuteczności funkcjonującego w Sztabie Generalnym systemu kierowania, kontroli i nadzoru czy też celowo i świadomie ktoś rozłożył nad nim parasol ochronny?

    A oto jeden z licznych (wiele z nich mam udokumentowanych) przykładów dziwnych zachowań płk Kuklińskiego.

    Pewnej niedzieli, latem 1979 roku, ok. godz. 12.00 w południe zostałem wezwany przez służbę dyżurną Sztabu Generalnego do natychmiastowego stawienia się w miejscu pracy – okazało się, że tylko ja byłem „uchwytny” telefonicznie. Powód wezwania: w gabinecie mojego szefa (był nim wówczas płk. Kukliński) szczeka pies. Trzeba coś z tym zrobić, bo jego właściciel zniknął, a pies nie daje się uspokoić. Dyżurny powiedział mi, że płk Kukliński przyjechał do Zarządu ok. godz. 9.30 z psem, bo miał coś bardzo ważnego do zrobienia. To było tak „ważne i pilne zadanie”, że natychmiast oddalił się w niewiadomym kierunku. Około godz. 13.30 pułkownik, jak nagle znikł, tak nagle się pojawił. Zabrał psa i wyjechał. Gdyby komuś z nas coś takiego się wydarzyło, to prawdopodobnie wyleciałby z Zarządu – a tu nic. Warto zaznaczyć, że kiedy szef (Kukliński) miał takie „pilne i ważne zadania”, a miał je często, nigdy nie zgadzał się na deklarowaną przez nas pomoc. Chciał być sam, chociaż nie było to zgodne z przepisami. Przełożeni wiedzieli o tych jego dziwnych praktykach.

    Chciałbym także zwrócić uwagę na bardzo ciekawą, moim zdaniem, okoliczność. Otóż w każdym wypadku odkrycia szpiega w tak ważnej instytucji, jaką jest sztab generalny – a zdarzały się takie wypadki – zawsze „leciały głowy”. Osoby odpowiedzialne (przełożeni) byli objęci śledztwem, a następnie sądzeni i skazywani na wieloletnie więzienie lub degradację i wydalenie z wojska. Były także kary śmierci – choć dla innych pracowników – albo uprzedzające spodziewaną karę samobójstwa.

    W wypadku Kuklińskiego było zaś zupełnie inaczej. Po odkryciu jego szpiegowskiej działalności nie było śledztw, spraw sądowych ani kar. Ba, co więcej – całą sprawę starano się wyciszyć, zabraniając nawet rozmów na ten temat, a prawie wszyscy przełożeni „bohatera” tej największej po wojnie afery szpiegowskiej w krótkim czasie byli awansowani na wyższe stopnie wojskowe lub stanowiska służbowe. Jest to tym bardziej niepojęte, jeśli sobie uświadomimy, że działo się to w rygorystycznym systemie, właściwym dla ówczesnej władzy autorytarnej, działającym pod nadzorem partii kierowniczej oraz rozbudowanych służb specjalnych – własnych i ZSRR.

    Zastanawia też brak zainteresowania strony radzieckiej (po 7 listopada 1981 r.) ucieczką Kuklińskiego. Nie były również wprowadzone istotne zmiany w opracowanych wcześniej planach operacyjnych i specjalnych, a także w obowiązujących systemach dowodzenia czasu „P” i „W” (miejsca funkcjonowania i rejony rozwinięcia, drogi przegrupowania, obsady kierowniczych stanowisk, systemy łączności, w tym tabele rozmównicze)”.

    Tok rozumowania autora jest taki – to było nienormalne, a więc Kukliński musiał być „kryty”. Przez kogo? To proste – przecież nie przez Amerykanów. Był „kryty” przez wywiad sowiecki GRU.

    Taką tezą wysunął już płk Henryk Piecuch, autor wielu książek o tematyce szpiegowskiej. W połowie lat 90. „Komsomolskaja Prawda” opublikowała (przemilczany w Polsce) bardzo obszerny i szczegółowy artykuł, w którym jasno stwierdzono, że Kukliński był agentem GRU i został zwerbowany przez Amerykanów „pod przykrywką” tegoż wywiadu. W 1981 roku „uciekł” za wiedzą Moskwy, która posłużyła się nim jako „listonoszem”, który miał powiadomić USA o planowanym stanie wojennym. Brak reakcji Moskwy na fakt ucieczki Kuklińskiego był znamienny, cisza ze strony Waszyngtonu została odebrana (także przez gen. Jaruzelskiego) jako przyzwolenie na wprowadzenie stanu wojennego.

    Do końca oczywiście nie znamy wszystkich aspektów tej sprawy i pewnie długo nie poznamy. Ale jedno jest pewne – hagiografowie Kuklińskiego w Polsce powinni raczej siedzieć cicho a nie domagać się kolejnych hołdów. Czynił to natarczywie Józef Szaniawski, ale to nie dziwne, bo on sam był oskarżony o współpracę z CIA, więc lansował tezę, że agent CIA może być największym bohaterem i patriotą. Są i inni zwolennicy tej tezy. Tymczasem jest to nie tylko uwłaczające narodowi polskiemu, ale i bardzo ryzykowne.

    Magda Braun
    http://sol.myslpolska.pl/2012/09/czy-ryszard-kuklinski-byl-sowieckim-agentem/
  • Czy Ryszard Kukliński był sowieckim agentem?
    http://marucha.wordpress.com/2012/09/25/czy-ryszard-kuklinski-byl-sowieckim-agentem/
  • @niklot 09:57:15
    służby nie mordują swoich. Jest to jedna z niewielu żelaznych zasad wszystkich służb na świecie. Więc proszę nie opowiadać idiotyzmów. Na nic się to nie zda.
  • @niklot 09:57:15
    Poza tym uwłaczające "narodowi polskiemu" ????? Naród Polski ma ruskich kacapów głęboko w dupie. Za co mam "kochac " ruską kagiebowską swołocz? Za wymordowanie kwiatu inteligencji Polskiej?, za planowe wyniszczanie Narodu Polskiego? Wolne żarty!!
  • Z całą pewnością Płk Kukliński jest bohaterem, ale...
    do kogo On poszedł po pomoc przed tym puczem wojskowym który miał się dokonac w Polsce? (i dokonał się)...
    ... bo wychodzi na to, ze do organizatorów tego puczu.
    kto jest beneficjentem tego puczu? przeciez wychodzi na to że Magdalenka i Okrągły Stół były dalszym ciągiem tego puczu a nie jakimś tam przypadkowym porozumieniem jednych "patriotów" z drugimi "patriotami". Więc skoro obecnie mamy konsekwencje Magdalenki i OS, tzn że jest bezpośredni związek tego co mamy teraz z... ówczenym puczem wojskowym i odsunięciem Gierka od władzy.
  • Kukliński to ofiara NWO
    przecież komunizm w Europie i w Chinach sfinansowali amerykańscy i niemieccy żydzi bankierzy. Zimna wojna to bajka dla wyrobników, do których należał też Kuklinowski. Dla zasady dosięgłą go zemsta swoich.
  • ależ kłaniał, się kłaniał, i to nisko w pas,
    inaczej nie mógłby dorwać się do konfitur.
  • @katparanoi 01:28:55
    za co ?

    Przecież działalność wymienionego osobnika przyniosła narodowi zgubę, a jemu mamonę.
  • @policjant łapówkarz 10:05:48
    Z tym tylko że to nie Ruscy wymordowali Polską Inteligencję a... sowieci
    Ruscy, tak samo jak Polacy, byli Ofiarami sowietów. W 1917 roku dali sie tak samo nabrac jak Polscy gdy obalali Gierka
  • @F.Krzysiak 06:41:50
    pokaż mi tych komunistów, którzy to ?
  • @niklot 09:57:15
    bardzo ciekawe, a więc nie był zdrajcą, tylko emisariuszem GRU ?
  • @policjant łapówkarz 10:05:48
    przestał Pan już brać łapówki ?
  • Dariusz Ciesielski wymienił Kuklińskiego obok Kuronia, Geremka, Michnika i Wałęsy, gdy wypowiadal się o wykopaniu z Powązek...
    ...osób niegodnie tam pochowanych - w Alei Zasłużonych. Dzisiaj, gdy Profesor Szaniawski również umarł nienaturalną śmiercią - to wszystko staje się coraz bardziej ponure;
    http://www.youtube.com/watch?v=IjI7xft8_sA
  • @
    "Słyszę często, że „z Kuklińskim do społeczeństwa trzeba się przebić”
    i to pozwoli pokazać w pełnym świetle jego zasługi dla Rzeczpospolitej."
    - No to rozglądajcie się po Polsce ludziska kochanieńkie, a ino żwawo
    gdyż nawet i tego syfu co teraz mamy niedługo już nie będzie.
    Jak to w wojsku mówią? Ku chwale panu Kuklińskiemu i Ameryki,
    a jakże by nie, przecież to nasz współczesny bohater.
  • Dobry tekst
    Mam dużo sympatii do płk. Kuklińskiego. Podziwiam go za ODWAGĘ. Współcześni krytycy jego osoby rekrutują się głównie z "czerwono - różowych" środowisk "świniących się niewinnie", jak to określił jeden ze znanych liderów tychże.
  • @oleg 10:52:19
    Jestem ruskiem (mała litera zamierzona)? Nick cię zdradza.
    Pewnie masz piwny brzuch i krótkiego pod nim...
  • Przestańcie piać.
    On nie wstąpił do LWP jako agent CIA. Zrobił to dobrowolnie. Będąc już w LWP zmienił pana. Dla LWP jest i pozostanie więc zdrajcą. Gdyby wstąpił jako agent byłby szpiegiem. Być szpiegiem a zdrajcą jest chyba różnica. Dla CIA po prostu jeszcze jeden kapuś. Ot i cała prawda.
  • Kukliński mial poprzednikow jak Izaak Fleischfarb vel Jozef Światlo wyslany do Radia Wolna Europa celem inicj0owania demontażu P
    PRL i ZSRRm ktore wedlug naszych kontrolujacych CIA i KGB spelnily juz swe historyczne role organizowaniu sjoniwstycznej kolonizacji Palestyny i utworzeniu państwa żydowskiego przez ONZ na wniosek Gromyki. następnie z bardziej znanych gen Frey Bielecki oglosil w 1956r gotowość KBW, Jednostek Nadwiślańskich, Wojsk Lotniczych i WP do atakowania wszelkich nieuzgodnionych ruchow wojsk i samolotow wlatyjacych w przestrzeń powietrzną PRL oraz kazal rozstawić kozły hiszpańskie (z drutu kolczastego) na lotniskach mogących być wykor5asystywanymi do ewentualnej inwazji ZSRR przeciw Gomułce w celu obrony Rokossowskiego. Zostal za TO WYPĘDZONY PREZ GOMULKĘ RAzEM Z DOWODZTWEM WOJSK lOTNICZYCH I KADRAMI iNSTYTUTU BADAŃ jĄDROWYCH w roku 1968 (w związku z wojnami arabskimi). Prawdopodobnie wiedzieli co robią. Widocznie synowie Kuklińskiego byli bardziej niebezpieczni niż sam kukliński na dlugim urlopie żeglarskim od patriotyzmu.
  • @interesariusz z PL 10:25:23
    Pierwsze nie "ty" (pokaż).
    A jeśli Pan ich nie dostrzega, to nie zasługuje Pan na rozmowę ze mną!
    Mój czas jest za drogi, aby go na Pana tracić.
  • @Eugeniusz Sendecki 10:32:53
    Ciesielski chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, co mówi! Ponadto Kukliński nie doszedł do władzy.
    Chyba mało kto zdaje sobie sprawę z tego jak się narażał Kukliński w każdej chwili i co mu groziło!

    Mieliśmy w PRL wiele procesów zakończonych wyrokami śmierci, a potem rozstrzelanych rehabilitowano - tylko życia nikt im nie przywrócił!

    Za to trąbiono: To była mądra polityka partii!
  • @interesariusz z PL 10:30:52
    skoro Pan pyta to mam prawo mieć uzasadnione podejrzenie, że Pan mógł dawać.
  • @Jan Paweł 10:25:06
    Zgadza się . To właśnie miałem na myśli. Po prostu użyłem niewłaściwego sformułowania.
    Pozostaję z szacunkiem.
  • Zwykły zdrajca narodu
    i nie należy się dziwić, że w USA jest powszechnie szanowany.

    Najdziwniejsze jest to, że takiemu człowiekowi stawia się pomniki, a tymczasem Marian Zacharski musi ukrywać się za granicą.
  • @xbodek 15:17:11
    No cóż, to się nazywa konflikt interesów....politycznych. A ci agenci....to tylko pionki, tak naprawdę.
  • @policjant łapówkarz 10:05:48
    Czy rzeczywiści ma Pan na myśli "ruską kagiebowską swołocz" czy może sowiecką ewentualnie bolszewicką kagiebowską swołocz?
  • Zdrajca hańbiacy polski mundur.
    W każdej armii świata, osobnik sprzedający tajemnice tej armii innemu państwu jest zdrajcą i sprzedawczykiem.
    Próby zrobienia teraz z niego bojownika o wolność są żenujące i wywołują jedynie odruchy wymiotne.

    WW
  • Bohater!
    jeden z tych Wielkich Polaków, jeden z Tytanów. Obecnie jawi się jako niedźwiedź otoczony zgrają kundli, które nie dostrzegaja, że obszczekują wzniosły pomnik.
  • @niklot 09:57:15
    Wsadź Magdzie we właściwe miejsce gałązkę kaktusa,
    to może rozsądek i chęć pozyskania w tym zakresie
    obiektywnej wiedzy właściwie Jej rozrusza !
  • @kemo159 18:34:55
    Brawo kemo 159 ładnie to napisałeś i myślę, że autorke winieneś nagrodzić 5-ką. Zapraszam Cię też na moje 2 dzisiejsze wpisy!
  • @interesariusz z PL 10:24:57
    A ja "kocham" idiotów i co Ty na to !?
  • @W.W. 18:00:15
    No to zarzygaj się na wieki wieków ... amen !!!
  • @Jan Paweł 10:25:06
    Po tym tekście może Pan również dopisać , że w 39 napadli na nas naziści i przez cały okres wojny morowali Polaków i Niemców .
  • Krzywdzicielom śp.pułkownika Ryszarda Kuklińskiego
    Dla mnie Ryszard Kukliński, to wielki człowiek, Wielki Bohater Narodowy.
    Jakie to przykre, jakie to bolesne,dla mnie czytać tak straszne oszczerstwa, przeciw człowiekowi, który dla ratowania Polaki położył życie swoje i swoich synów. Tego nie robi się za pieniądze. To bardzo boli, że opluwają go ci, za których zamordowano mu dwóch synów i jego chcieli zamordować. On wiedział, że na to naraża, synów i siebie.
    Bardzo mi szkoda, że nie był wierzącym, bo bardzo chciałbym, żeby był w niebie.
    A wam, którzy go tak, niesprawiedliwie i okrutnie krzywdzicie, będzie bardzo przykro, kiedy na sądzie Bożym, będą odsłonięte rzeczy ukryte.
  • @niklot:"Czy Ryszard Kukliński był sowieckim agentem?"
    Bardzo prawdopodobne.
    Jego ucieczka z rodziną też co najmniej dziwna.


    Pełnomocnik Kuklińskiego Józef Szaniawski z życiorysem ewidentnie zszarganym współpracą z reżimem prlowskim :
    "W latach 1970–1985 był redaktorem PAP w Warszawie. We wczesnych latach PRL przez krótki okres należał do Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej"...
  • @konserwatystka 20:42:30
    Ludzie popełniają błędy, ale człowiek ma prawo się opamiętać. Człowiek ma prawo pokutować i się nawrócić. Tylko Bóg zna serce człowieka.
  • @xbodek 15:29:55
    dokładnie tak jak Pan to ujął.
  • @konserwatystka 20:42:30
    jego ucieczka z rodziną, żadna dziwna, bowiem w tamtym momencie im wszystkim groziła śmierć.
    Czy Pani jako zdrajców, czy agentów CCCP traktuje całą kadrę oficerską LWP, ponieważ wykonywała polecenia sowietów? A jakie było inne wyjście, pójść drogą żołnierzy wyklętych i doprowadzić do tego, żeby sowieci wymordowali całą Polskę.
    Szaniawskiego należy oceniać po owocach nawrócenia. A tym owocem są jego książki patriotyczne.
  • @F.Krzysiak 14:29:05
    Raczej niech wasza wysokość najjaśniejszy Pan nie marnuje naszego czasu i nie odzywa się publicznie, skoro argumentów brak.
  • @katparanoi 18:56:32
    idiotów se kochaj, ale zdrajców, to przeciw nam.
  • @Mediator "człowiek ma prawo się opamiętać"
    Ma... tylko czy Moskwa rządzi się Prawem i wybacza opamiętanie?

    Na pewno nie... i ci, którzy zaprzedali swe dusze doskonale o tym wiedzą.
    A zaprzedali całkowicie dobrowolnie.
  • @Mediator 21:21:55
    "Ryszard Kukliński jako czternastolatek wstępuje do Armii Krajowej, bierze udział w Powstaniu Warszawskim 1944[2]. Zaraz po wojnie, w wieku 15 lat, rozpoczął pracę we Wrocławiu, w Miejskiej Straży Ochrony Obiektów; jego zadaniem było pilnowanie fabryki mydła. Zachowane dokumenty wskazują także, że w 1946 był – na krótko – aresztowany z powodu przynależności do Armii Krajowej. W wieku 17 lat wstąpił do LWP. Trzy lata później ukończył szkołę oficerską. W latach 1950-1953 służył w 9 Pułku Piechoty w Pile. Szybko piął się po szczeblach kariery – służył jako oficer sztabowy i przygotowywał między innymi plany ataku 2 AWP na Czechosłowację."
  • Chwała i cześć Pułkownikowi Kuklińskiemu
    Cześć i chwała. Dzięki jego zasłudze w tamtym czasie ocalił Polske od zagłady...
  • @kristin 22:44:12 - uścislijmy; Ocalił PRL od zagłady. To bardzo wiele znaczy.
    Owszem, PRL to była Polska. Owszem, większość Polaków żyła wtedy między Bugiem a Odrą i trzeba się cieszyć, żeśmy przeżyli. Ale dopowiedzmy też prawdę - kto przeżył na górze, jako beneficjent i posiadacz, a kto - jako gołodupiec, niewolnik, masa wyzyskiwana. TAKĄ Polskę ocalił Kukliński. Trzeba pójść dalej w uściśleniach - że BARDZO PODOBNĄ ocalił również i Rosję, i Ukrainę. Ludzie podobni do nas, prawych Polaków są "na dole" w Rosji i wszystkich innych krajach byłego ZSRR. I to pozwala popatrzeć na Pana Pułkownika jako na sowieckiego agenta RÓWNIEŻ. A że sowieciarze zabili mu synów? Ja tam nie wiem, sekcji nie obserwowałem. Przyjmuję jako BARDZO prawdopodobną wersje, że synowie Kuklińskiego zostali zwinięci, bo za dużo widzieli i żyją gdzieś pod przybranymi nazwiskami, być może są agentami neo-Sowiecji? W końcu za to, że Ojciec ZBLIŻYŁ Sowiety do świata euro-atlantyckiego (czytaj NATO, vel WASP) należy się Kuklińskim nagroda od neo-Sowietów na pokolenia. To nam, głupim gojom sprzedawana jest bajeczka, że bohater, że uratował. I my naiwnie wierzymy. Komu wierzymy? Agentom NATO, WASP-om? A co mają oni nam mówić? Że nas kupili i mają przyzwolenie na dymanie nas wydane przez Andropowa, przyklepane przez Gromykę, czy innego chuja z Moskwy? No nieee... aż tacy szczerzy to oni nie są!
    Jedno jest pewne - Kukliński leży dzisiaj koło Geremka i Kuronia. Obok bedzie leżał Wałęsa, Mazowiecki i Michnik. W jednej Alei Zasłużonych... No to odpowiedzmy sobie SZCZERZE;
    - Komu się oni zasłużyli? NAM, czy ONYM - Naszym Wrogom?
  • @konserwatystka 22:05:30
    Bardzo dobrze, że pani o tym napisała. Po czym poznajemy agentów WASP-owskich? Że jak Generał Grudniewski zrobił połowę tego w PRL co Kukliński - to jest odsądzany przez WASP-ów od czci i wiary i nazywany per "sowiecki oficer". A przecież to szczery polski żołnierz jest, dobra polska dusza. A za to, że Pułkownik Kukliński miał opisane przez Panią dokonania jako PRL-owski oficer - nigdy Kuklińskiego złe słowo z WASP-owskich, masońskich ust nie spotka. Dlaczego tak jest? Ano dlatego, bo WASP-om pomógł tanim kosztem zająć Polskę (PRL). I teraz mogą nas masońskie WASP-y łapa w łapę z sowiecką agenturą w tej Polsce co to ją niby Kukliński uratował - okradać ile wlezie. To się nazywa wspólnota interesów, Pani Konserwatystko. Ja z panem Generałem Grudniewskim i Ryszardem Oparą jestem po przeciwnej stronie, polskiej.
  • @policjant łapówkarz 10:03:14
    Wg. mnie Kukliński był podwójnym agentem. Robił to dla kasy i przywilejów. Wynoszenie go na bohatera narodowego uważam za przedwczesne. Jak uciekł do USA przestał współpracować z Rosjanami, poczuł się bezkarny i bezpieczny (co nie świadczy dobrze o jego rozpoznaniu) co życiem przypłacili jego synowie. Choć to też wątpliwa sprawa....
  • Zdrajca...
    Zdrajca to zdrajca.
  • @Eugeniusz Sendecki 07:27:52
    Panie Eugeniuszu, czy nie są to tylko wytwór Pańskiej wyobraźni. Czy ma Pan jakieś rzeczowe dowody, na potwierdzenie tych tez? Generalnie podzielam Pańskie poglądy, ale w tym przypadku moja intuicja podpowiada mi co innego.
  • @KosiMazaki 14:49:47
    Identycznie twierdzi Jaruzelski i Kiszczak. Więc panowie możecie podać sobie rączki.
  • na zdradzie się nie buduje...
    Kto przysięgał wierność i przysięgi nie dochował, ten jest zdrajcą. To jest oczywiste. I p. Kukliński został zdrajcą. Wiedział, że za zdradę jest kara. Bo tak jest jest wśród żołnierzy, a oficerów zwłaszcza. Czyli mamy rzecz wyjaśnioną.
    Jakiekie to zasługi p. Kuklińskiego uratowały Polską i świat? Tego akurat nie wiem, bom do takiej tajemnej wiedzy niedopuszczony.
    Z usług zdrajców korzystano ZAWSZE, ale zdrajcami gardzono. Bo kto raz zdradził, zdradzić może ponownie, tylko za większą korzyść.
    Na bohatera kreując zdrajcę, nie zbudujemy niczego dobrego. I tylko prosze nie pisać, iż p. Kukliński to jakiś Wallenrod czy coś podobnego. Nic podobnego...
  • @zły 19:50:14
    http://www.youtube.com/watch?v=ZA6buQEk9KY
  • @wszyscy
    zgadzam się z wieloma przedmówcami. Zdrada jest zdradą. Należy odróżnić odmowę wykonania rozkazu od zdrady. To nie to samo.
    Nawet zakładając że p.Kukliński chciał powalendryzować, to jestem przeciwny nagłaśnianiu tego przypadku jako postawy godnej naśladowania.
    Jeszcze raz podkreslam .. czym innym jest rzucenie buławy pułkownikowskiej i odmowa działania (postawa godna naśladowania) od ucieczki i zdrady (nawet podszytej uzasadnieniem). Honor Oficera - rzecz obca również Kuklińskiemu.
  • @zły 19:50:14
    Skrzywdzić człowieka jast bardzo łatwo, ale potem naprawić...

    Słuchaj ZŁY i wy wszyscy, którzy się za dobrych i prawych uważacie, czy obejrzeliście już ten film, i następne po nim? Jeżeli tak, to co teraz czujecie?
    Może wypadałoby teraz, stanąć gdzieś w ciemnym kącie, i splunąć samemu sobie między oczy i powiedzieć: Płk. wstyd mi i żal, że okazałem się być wobec Ciebie i Prawdy tak nikczemny i podły. Nie śmiem teraz nawet prosić Cię o przebaczenie.
  • @SZUKAM 21:04:40
    Kogo zdradził, Polskę czy sowieckich okupantów i reżimową dyktaturę z takich "patriotów" jak Jaruzelski, Kiszczak itp. ustanowioną przy pomocy czołgów, bagnetów, karabinów oraz bezpieki.
    To co piszecie, wskazuje na to, że nie odróżniacie swej prawej ręki od lewej.
    Jak bardzo trzeba być, etc. etc. ... , żeby tak pisać...
  • @Mediator 21:24:15
    Ich na to nie stać! Być może otrzymują srebrniki i z nich żyją!
    Pozdrawiam.
  • @Mediator 21:45:34
    A może dostają takie rozkazy! W bagnie zdrajców, oportunistów Ojczyzna to słowo nieznane!
  • @interesariusz z PL 21:37:38
    Dla baranów i durni mam jeden podarunek,
    aby znacząco skrócić ich marny frasunek,
    to pomiędzy bałwańskie uszy,
    przykładem, zamiast kapeluszy
    dubaczny obuszek !
  • @Eugeniusz Sendecki 09:16:17
    Skąd się biorą durnie ???
  • @zły 19:50:14
    Tworzę legion baranów !, czy nie chciał byś się zapisać ?
  • @SZUKAM 21:04:40
    Tworzę legion szujostwa !, czy nie chciał byś się zapisać ?
  • @Mediator 21:45:34
    Jeżeli jesteś człowiekiem świadomym i poczytalnym, a zakładam, że takim jesteś ... zrozumiesz zatem, że wypowiadając słowa przysięgi lub slubowania będziesz miał odwagę jej dopełnić. Lub będziesz miał odwagę, powiedzieć, że ci którzy tąprzysięgę odebrali od Ciebie sprzeniewierzyli się wartościom którym chcesz być wierny i im to głosno powiesz. TO JEST HONOR. Coś co jest Tobie obce sądząc po słowach jakie piszesz.

    kukliński składając przysięgę "socjalistycznej ojczyźnie i bratniemu ZSRR" i nie wypowiadając jej swoim przełożonym okazał się zwykłym zdrajcą. takim samym jak Igo Sym. Nie mial odwagi powiedzeć, choćby w liście pożegnalnym "Wam i mi nie po drodze razem". Jest zwykłym, pospolitym zdrajcą, sprzedawczykiem, którego kazałbym rozstrzelać jak śmiecia po wysłuchaniu jego "rewelacji". Rozumiesz czy mam powtórzyć ?
  • szczere pytanie
    Jak widać osoba pułkownika przedtem tak jak i teraz zawsze rodzi kontrowersje. Kiedyś pisałem iż rozpatrując jego czyny należy także
    zadać samemu sobie szczere pytanie:
    "Czy będąc osobiście we własnej osobie całkowicie odpowiedzialnym za siły zbrojne jakiegokolwiek i któregokolwiek państwa chciałbyś aby pułkownik Kukliński był członkiem twojego głównego sztabu."
    Warto się nad tym zastanowić.
  • @Stara Baba 02:26:51
    Dobre pytanie ale tylko dla piszących tu samodzielnie.
  • @katparanoi 22:54:01 - nie powinien Pan nazywac durniami ludzi dbających o Polskę.
    Zrobiło mi się przykro.
  • @SZUKAM 23:05:42
    Wygląda na to, że byłeś w wojsku i zapamiętałeś przynajmniej ten "drobny" szczegół który byłeś łaskaw zacytować. Ja też byłem w armii ,
    i też zapamiętałem właśnie ten szczegół.

    Wobec powyższego mam pytanie do Ciebie: Czy człowieka, zobowiązuje przed Bogiem i we własnym sumieniu "rota przysięgi", wedłóg której przysięgał wierność szatanowi, czy jego sługom, że dochowa im wierności i wykona wszystkie ich rozkazy i polecenia.

    Tej, czy podobnej treści złożył też przysięgę płk. Ryszard Kukliński, po czym dane mu było, zapoznać się z planem zbrodni, przygotowywanym przez zdeterminowanego wroga Boga i ludzkości. Wtedy zobaczył śp. płk. Ryszard Kukliński, że został usidlony przez sidła sztańskie i otworzyły mu się oczy i zobacz, że nie służy Dobru, że w ten sposób, nie służy Polsce, swojej umiłowanej Ojczyżnie, Rodakom, ale, że służy śmierci, zagładzie swoich braci i sióstr, i w sytuacji najwyższej konieczności podejmuje decyzję zdemaskowania PLANU ZBRODNI na nieobliczalną skalę.

    W takiej sytuacji, ja bym postąpił identycznie jak śp. Ryszard Wielki i jego miejsce jest na Wawelu, natomiast zdrajcę L. Kaczyńskiego bym stamtąd wywalił, za podpisanie Traktatu pozbawiającego Polskę suwerenności.

    A jak Ty byś postąpił będąc na miejscu śp.płk. Ryszarda Kuklińskiego, czy tak jak On, czy też jak Jaruzelski - "człowiek honoru", czy jak Kiszczak - drugi "człowiek honoru" i inni im podobni "ludzie honoru"


    A jak
  • @SZUKAM 23:05:42
    Można zalożyć i taką wersję. R, Kukliński jako 15 letni chłopiec wstąpił do AK. Złożył przysięgę na wierność Polsce tej prawdziwej, a nie zniewolonej, komunistycznej.
    Mógł też świadomie wstąpić do szkoły oficerskiej LWP, w celu który wykonał, choć wtedy nie wiedział jakigo rodzaju może to być cel, i jaką mu za to przyjdzie zapłacić cenę.

    A co do wyzwisk mnie od baranów i innych szuii, to zacytuję wiersz wyryty, przez więźnia na ścianie celi na Pawiaku:

    Jak trudno jest kochać Ojczyznę
    Jeszcze trudniej jest żyć dla Ojczyzny,
    Ale najtrudniej jest cierpieć za Ojczyznę.
  • @Mediator 13:07:51 - Złożył przysięgę na wierność Polsce tej prawdziwej, a nie zniewolonej, komunistycznej.
    Od maja 1926 Rzeczpospolita Polska nie była nasza, narodu polskiego, lecz należała do około dwustutysięcznej (od dwustu tysięcy do miliona!) rzeszy masonerii. Jeżeli ktoś wierzył Rządowi Londyńskiemu - ten robił niemądrze, naiwnie, albo był świadomym WASP-em. Gdyby było tak jak Pan mówi - że Kukliński nawiązał kontakt z jakąś masonerią wewnąrz-AK-wską to by się nawet zgadzało. Znaczyło by to, że od samego początku był masońskim agentem i działał na rzecz NWO. Potwierdzeniem tego było by pochowanie go po śmierci w jednej alei z takimi pro-WASP-owskimi politykami jak Geremek, Kuroń, Michnik, Mazowiecki, Wałęsa. Zgodnie z tym co mówi Dariusz Benedykt Ciesielski.
  • @Eugeniusz Sendecki 17:19:49
    Jestem zagorzałym przeciwnikiem masonerii. Ale tak szczerze powiem Panu, że do 33roku życia, czyli do 1982 r nie miałem o niej pojęcia. I generalnie, moii rówieśnicy tak samo. A Pan uważa, że 15 letni dzieciak wstąpił do AK, po to, żeby działać dla masonów, na rzecz NWO, o którym , równierz generalizując - ludzie o tym pojęcia nie mieli.
    Czy mam rozumieć, że całe AK, to działania na rzecz masonów?
    Zakładając, że naczelne dowództwo tak, to Ppatriotyczna młodzież, nie wiedziała o tym. I z intencji ślubowała Polsce, a nie masonerii która działała w ukryciu. Masoni zawłaszczali wszystkie nasze zrywy narodowe, to samo co zrobili z Solidarnością.Nie znaczy to, że10.000.000 członków Solidarności, to kolaboranci NWO.
    Pan na swoje tezy dowodów nie ma. Są to podejrzenia, dorabianie ideologii. To co u wielu narodowców mnie się nie podoba, to pomawianie, innych ugrupowań narodowych o żydostwo, masonerię itp. itd
    Do których nie poszedłem, a pytałem się o drugich, to odrazu mi mówili nie idź tam, i odrazu podawali mi listę ich "prawdziwych" nazwisk.
    Pytam się, czy to nie obsesja? Czemu to ma służyć? Chyba tylko rozbijaniu ruchu narodowego. Bo komuś zależy na tym, żeby Polacy byli rozbici. Bo nie zorganizowane masy to żadna siła.
  • @Mediator 21:24:15
    Widzę, że najtrudniej jest zrozumieć rzeczy najprostsze. Zdrada to zdrada. Czy to tak trudno zrozumieć? Białe jest białe a czarne jest czarne. Nie zamierzam prosić zdrajców o to, aby mi "wybaczyli", że nazywam ich imieniem zdrajców.
  • @Eugeniusz Sendecki 17:19:49
    /" Potwierdzeniem tego było by pochowanie go po śmierci w jednej alei z takimi pro-WASP-owskimi politykami jak Geremek, Kuroń, Michnik, Mazowiecki, Wałęsa."/


    To już zeszli..Michnik, Mazowiecki, Wałęsa.. no popatrz Panie Eugeniuszu.. przegapiłam taką dobrą wiadomość :)))


    Co do masonerii to została wymyślona przez Moskwę w celach odwrócenia uwagi o zbrodniczych działań sowieckich.. .. na podobnej zasadzie sowiet zruca odpowiedzialność za zło tego świata na Żydów... oczywiście Żydów z Izraela i Ameryki.. trzeba sączyć jad skierowany w stronę Zachodu.
    Zachód ma być zły a Rosja nas wybawi.. z pomocą "generała" Grudniewskiego, Poręby, Bubla, Dukaczewskiego i Waciaka.. i kilkuset innych sowieckich patafianów i zdrajców.
  • Pułk.Kukliński to po JPII największy ze współczesnych Polaków.
    Wieczna cześć i chwała bohaterowi.
  • @zły 20:20:29
    Zdrada to zdrada. Rzeczywiście nie da się jednocześnie być wiernym Polsce, oraz sowieckiemu najeźdźcy. Kogoś trzeba zdradzić.
    Śp.płk Ryszard Kukliński zdradził, sowieckich zbrodniarzy, najeźdźców i okupantów Polski narzecz obrony Polski.

    Każdy musi wybierać komu będzie służyć.
    Jezus powiedział: Nikt nie może dwom panom służyć ... Mt 6, 24
  • @konserwatystka 20:33:41
    Pani popełnia zasadniczy błąd i robi mi osobistą przykrość. Masoneria (będąca polityczną elitą WASP-ów) powstała w roku 1717 na bazie wcześniejszych struktur antykatolickich (Cromwel, Komensky, Gertich, Oxenstierna et consortes). Jej owocami są rewolucje antyfrancuska, antymeksykańska, antyrosyjska i antyniemiecka oraz systematyczne niszczenie katolicyzmu. Sowiety są samodzielnym, wywodzącym się z masonerii satanistycznym tworem, który najpierw zniszczył i przejął politycznie Rosję, a potem, aż do dzisiaj - niszczy cały świat. Pułkownik LWP Kukliński Ryszard ma swój udział w dogadaniu się Sowietów z WASP-ami i dzięki temu stal się bohaterem swoich czasów, na pewno przyczynił się do WASP-owskiego ujarzmienia Słowian. PRAWDOPODOBNIE działał pod kontrolą Sowietów, którym od dłuższego czasu zależało na dogadaniu się z WASP-ami i współ-rządzeniu w świecie, zniewalaniu wielu narodów - w tym i polskiego. Dopuszczam możliwość, że działał naiwnie, w dobrej wierze, ufając w maskę "wolnego świata" którą przywdziewają WASP-owie mamiąc naiwnych tubylców na całym świecie. Przez uprzejmość nie zaliczę Szanownej Pani do masońskich WASP-ów, więc pozostaje mi przyjąć założenie, że jest Pani naiwną Polką zagapioną w oszukańczą maskę "wolnego świata" WASP-ow i masonerii. Bardzo mi przykro.
    Niech no Pani "Konserwatystka" SZCZERZE odpowie;
    - Czy dzięki Kuklińskiemu pozycja Polaków jako wspólnych niewolników Sowiecji i WASP-ostwa się poprawiła?
    - Czy polskie kobiety dzięki Kuklińskiemu mają większą przestrzeń życiową i rodzą więcej dzieci polskich?
    - Czy dzięki Kuklińskiemu została umocniona polska armia, polska gospodarka, polska szkoła, polskie autostrady?
    - Czy dzięki Kuklińskiemu Prezydent Jaruzelski musiał abdykować i przekazać władzę jakiemuś autentycznemu polskiemu politykowi, który zabezpieczył polskie interesy narodowe?
    - Czy dzięki Kuklińskiemu nasza obronność i siła militarna zrównoważy siłę małej Białorusi, gdyby nam chciała zabrać województwo białostockie?
    Dziękuję za uczciwą odpowiedź. Sama Szanowna Pani widzi. Pięć razy NIE. Bardzo mi przykro.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031