Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
29 postów 25 komentarzy

Jaskółczym piórkiem

Julia M. Jaskólska - filozof, publicystka

Przymusowa piramida finansowa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sąd Najwyższy orzekł, że składki ZUS nie są własnością obywateli i nie podlegają przepisom o ochronie własności. Są jedynie daniną publiczno-prawną, która nie podlega zwrotowi, nawet wtedy kiedy nie przysługuje nam emerytura.

I jesteśmy w domu. Już wiemy, dlaczego rząd Tuska robi wszystko, aby nasze pieniądze zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych przenieść właśnie do ZUS. Czyli, niezależnie od tego co sądzimy o OFE, pozbawić obywateli pieniędzy należących do nich, podlegających przepisom o ochronie własności i co najważniejsze- dziedziczeniu. Mówiąc wprost: rząd chce obedrzeć nas ze skóry do końca.
 
Orzeczenie Sądu Najwyższego nie pozostawia złudzeń. Amber Gold to przy ZUS-ie pestka. Jedno i drugie to piramidy finansowe, ale do Plichty to się przynajmniej pieniądze zanosiło dobrowolnie i dopóki jego interes się kręcił, to można było je wycofać, a był czas, że i na nich zyskać. Premier Tusk oburzał się w sierpniu 2012 roku, że „prawdopodobny oszust, założyciel Amber Gold, oszukiwał przez tak długi czas tak wielu ludzi”. A przecież ZUS to jest dopiero piramida! Tyle tylko, że państwowa. Zrozumiałe więc, że premier tego złodziejskiego systemu broni i przekonuje, że „gwarancją bezpiecznej emerytury (…) jest ZUS i państwo, i dobrze o tym wiemy.”
 
To że ZUS jest jednym z kluczowych elementów państwa opresyjnego o nazwie III Rzeczpospolita widać doskonale na przykładzie miliardów złotych znikających z kont emerytalnych, gromadzonych na nich za życia przez osoby, które były rencistami. Mechanizm tego procederu, w samym roku 2011 chodziło o ponad 8 miliardów złotych, szczegółowo przedstawił w kwietniu tego roku na łamach „Naszego Dziennika” ekonomista i były wiceminister finansów Cezary Mech. Po śmierci ubezpieczonego środki te, zgodnie z polskim prawem, powinny zostać przeksięgowane na fundusz rentowy zasilany w ten sposób każdego roku dodatkowymi kwotami pochodzącymi ze składek zmarłych rencistów. Jednak pieniądze tam nie trafiają i jak można przypuszczać ten proceder trwa w najlepsze, gdyż ZUS znajduje się pod czułą opieką tak rządu jak partii politycznych, które ograniczają się w swych postulatach do zmian kosmetycznych (takich jak dobrowolność lokowania składek w ZUS lub w OFE), ale – z wyjątkiem Janusza Korwin-Mikkego – nie widzą konieczności likwidacji biurokratycznego molocha z ulicy Czerniakowskiej w Warszawie. Jak twierdzi Mech, badający sprawozdania finansowe ZUS, środki te po prostu „wyparowały”, rozpływając się w „rządowej przestrzeni”, co oznacza że Tusk i spółka skonstruowali wygodny dla siebie mechanizm umożliwiający umarzanie zobowiązań emerytalnych. Ponadto, sztucznie wykreowane powiększenie deficytu funduszu rentowego było rządowi na rękę, gdyż posłużyło mu jako koronny argument w debacie nad podwyższeniem składki rentowej, która w lutym ubiegłego roku wzrosła z 6 do 8 procent.
 
Rząd straszy nas co i rusz kolejnymi podwyżkami składek ZUS. Instytucja, która jest bankrutem, musi wysysać od podatnika – emeryta, rencisty, pracownika, pracodawcy – coraz to większe daniny, by uzbierać pieniądze chociażby na utrzymanie swojego systemu informatycznego. Informatyzacja ZUS w samym 2012 roku kosztowała nas 800 milionów złotych, a od początku pochłonęła już ponad 3 miliardy publicznych pieniędzy. Jak wyliczył portal zus.pox.pl jest to kwota wyższa niż całkowity koszt wysłania amerykańskiej sondy PathFinder na Marsa!
 
Za to waloryzacja emerytur jest więcej niż symboliczna, bo przecież państwo jest biedne co w istocie jest takim samym humbugiem jak „solidarność międzypokoleniowa”, która ma ukryć manko w ZUS. Ale na nagrody dla urzędników pieniądze są. I to jakie! W 2012 roku było to ponad 200 milionów złotych. A kto na to wszystko łoży? My, przymusowo ubezpieczeni, mający się coraz gorzej w wyniku Tuskowych cudów. Według oficjalnych statystyk ZUS w 2012 roku 172913 osób żyjących w Polsce otrzymywało emeryturę niższą niż 800 zł. Na miesiąc mniej niż 200 euro. Ile zostaje na wkład do garnka po opłaceniu świadczeń? Lepiej nie podliczać…
 
Jak ZUS na nas żeruje testują na własnej skórze m.in. pracodawcy. W 2008 roku bezrobocie w Polsce wynosiło 9,8 procent, a więc bez pracy pozostawało około 1,5 miliona osób. W kwietniu tego roku poziom bezrobocia sięgnął już 14 procent, czyli było 2,2 miliona bezrobotnych, a i to nie jest koniec złych wiadomości, gdyż szacuje się, że do końca roku pracę straci jeszcze ponad 100 tysięcy Polaków. Matematyka jest nauką ścisłą i nawet najpiękniejsze zaklęcia premiera i jego drużyny od „haratania w gałę” nie zmienią wyniku, że w porównaniu z danymi sprzed pięciu lat daje to łącznie 800 tysięcy ludzi, którzy poszli na Tuskową zieloną trawkę.
 
Czy Polacy nie chcą pracować i nie chcą zatrudniać? Ależ chcą tylko państwo im tę możliwość odbiera. Głównie przez rosnące koszty pracy, które sprawiają, że przedsiębiorcy nie dają rady, zwalniają pracowników a nie zatrudniają nowych, i bywa że ratują się ucieczką w szarą strefę, by uniknąć płacenia koszmarnych danin na ZUS. Stąd też realizacja postulatu likwidacji szarej strefy jest tak naprawdę – gdy szara strefa jest często kołem ratunkowym przed mafią likwidującą przedsiębiorczość – leczeniem skutku, a nie przyczyny.
 
I znów jednoznaczne w swej wymowie liczby. Składki na ZUS-owskie ubezpieczenie społeczne to dziś około 41 procent sumy, którą pracodawca musi przeznaczyć na wynagrodzenie dla pracownika. Tak więc z każdego 1000 złotych, które pracownik bierze do ręki, jego pracodawca musi w formie składek ZUS i podatków na rzecz państwa odprowadzić prawie 700 złotych. Rozbój dokonywany przez państwo na obywatelu w biały dzień, którego nie powstydziłby się szeryf z Nottingham z czasów Robin Hooda. Tylko, ze u nas takiego Robina z Sherwood ze świecą szukać…
 
 
tekst ukazał się na portalach wGospodarce.pl oraz stefczyk.info

KOMENTARZE

  • ''daniną publiczno-prawną''
    Szczyt chamstwa i złodziejstwa.
    To już nawet nie podatek, ale ''danina''?
    Jakim prawem nalezy się to potomkom morderców naszych ojców ?

    Daniny składać Lewiatanowi i Bestii i może pokłon jeszcze!
  • @circonstance 06:21:33
    Nie od dziś wiadomo, że największymi wrogami społecznymi są katolicy. Ta ich pazerność, przywiązanie do własności i kult złotego cielca sprawiają, że w ich obecności trzeba cały czas się pilnować. A jak taki wejdzie w skład jakichkolwiek władz, to natychmiast przeorganizowuje państwo pod siebie.

    Katolik uważa, że starzy ludzie powinni zdychać w jakiś gettach, a chorych to trzeba natychmiast do gazu, aby nie zarażali innych.

    ... itd ......

    Słuszna danina na tych, co się sami utrzymać nie mogą. Ja z chęcią ją płacę i uważam za najpotrzebniejszy z nałożonych na mnie obowiązków.

    Asurdalne są indywidualne konta emerytalne, czyli w swojej istocie lokaty, a nie emerytury. I w sensie społecznym, i ekonomicznym.

    A filozofka autorka wybaczy, po przeczytaniu początku nie chciało mi się czytać dalej. Wystarczy, że czasem czytuję korwina. I to mi wystarczy.
  • @interesariusz z PL 09:46:41
    Powtarzasz się pajacu. Identyczne teksty pisałeś o wolnorynkowcach. Dekonspirujesz się.
  • @interesariusz z PL 09:46:41
    Ty pewnie jesteś zydem i to tego syjonistą, że piszesz takie BZDURY!!!Spadaj na portal GÓWNOPRAWDA, bo tam znajdziesz sporo wyznawców swoich , kretyńskich teorii!!!
  • interesariusz z PL 30.05.2013 09:46:41
    Nie warto z liberałami dyskutować!

    Wymyślili sobie, że znaleźli jedną, prostą receptę na wszelkie dolegliwości naszego świata! Tak samo myśleli/myślą wszelkiej maści: sekciarze, komuniści i inni ZBRODNIARZE mieniący się "wolnościowcami"!

    Tymczasem nasz świat nie jest światem uporządkowanym raz na zawsze w który, wystarczy poznać jego "złote" zasady funkcjonowania i już będzie światem mlekiem i miodem płynącym. Nasz świat wymaga solidaryzmu i wzajemnego poszanowania. Mało tego byśmy byli jak najbardziej wolni (bo nigdy na tym świecie, całkowicie wolnymi nie będziemy!), musimy pomagać innym!

    Ja też pewne daniny płacę chętnie, i nie uważam ich za kradzież!

    Pozdrawiam
  • ZUS żadną piramidą finansową oczywiście nie jest.
    Te opowieści o ZUS jako piramidzie tylko i wyłącznie kompromitują ich autorów. To są bajeczki w które mogą uwierzyć dzieci z podstawówki, ale licealista już by się mocno zastanowił.
    Proponuje trochę jednak wpierw poczytać o różnych piramidach finansowych (to nie tak działało jak ZUS) , jak też skąd się wziął pomysł na systemy ubezpieczeń społecznych, i na czym to polega - i dopiero pisać ambitne teksty. Bo tak, to tylko wstyd i głupoty - niszowa banda świrów ma kolejne pomysły na kwadratowe jajka.
  • @vortex 11:13:14
    Swoją drogą w dniu Bożego Ciała musiałem się wkurzyć. Najpierw filozof-brydżysta nas męczył nędznymi popłuczynami swojego małego umysłu, teraz pani filozof-publicysta. Każdy nie ma pojęcia o temacie ( a nawet o życiu), a czym mniej ma pojęcia, tym bardziej kardynalnymi sądami nas molestuje. Ludzie, jak chcecie o czymś pisać, to najpierw należy dobrze poznać temat, a nie jakieś bzdury-dyrydmały dla idiotów.
  • Brawa dla Autorki.
    Sam bym tego lepiej nie ujął.
    Teraz czekam, aż piramida pierdyknie tzn. braknie bieżących wpływów na obiecane wypłaty.
    I nie mam na myśli tylko wpływów z bieżących składek, ale również z podatków i możliwości zaciągania zadłużenia.
    A to, że to rypnie to kwestia czasu, bo bieżące wpływy z składek już dawno nie wystarczają, wpływy podatkowe z dławionej gospodarki też, możliwości dalszego zadłużania się kończą, emigrujących Polaków tez przybywa i tylko czekać aż rozniesie się wśród nich wieść o możliwości wyciągnięcia z polskiego ZUSu pobranych składek i przeniesienia do innego państwa.
  • A już te brednie o tych miliardach złotych po zmarłych znikających z kont ZUS, to już kompletna kompromitacja.
    To są brednie już nieraz prostowane. Bo one nie znikają ze strony "aktyw", tylko z "pasyw". Jak ktoś ma elementarną wiedzę w temacie, to rozumie. A jak nie ma, to po co pisze???
  • A może pani Jaskólska jak taka dociekliwa jest przeanalizowała sytuację OFE.
    Bo OFE w przeciwieństwie do ZUS, to są biznesy prywatne. Jedynym celem funkcjonowania takich biznesów jest maksymalizacja zysku ich właścicieli. A to się osiąga przez maksymalizacje wpływów i minimalizację wydatków z biznesu. Z ich punktu widzenia należy jak najwięcej zebrać kasy i jak najmniej jej wypłacić. I twardo się tego trzymają, nawet już mało ukrywają że płacić frajerom emerytom nie zamierzają.
  • Do tematu należy dodać kilka istotnych wyjaśnień dla pewnych osób
    1. Koncepcja ZUS (powszechnych ubezpieczeń społecznych wymyślona przez Bismarcka) była dobra w momencie wprowadzenia. Ale sam fakt wprowadzenia spowodował zmianę trendu demograficznego na negatywny (pojawiło się myślenie "skoro będę miał emeryturę od państwa to po co mi dzieci"). Ta zasadnicza zmiana jest również przyczyną konieczności upadku ZUS.
    2. Osoby rozumiejące szkodliwość ZUS wcale nie mają nic przeciwko aby zwolennicy płacili DOBROWOLNIE składki takiemu ZUSowi czy innej instytucji wspierającej potrzebujących.
    3. Temat ZUS kontra OFE jest tematem zastępczym. Istotą jest przymus i ten przymus rodzi obie patologie. Tak ZUS i OFE są patologiami wynikającymi właśnie z braku dobrowolności.
  • @NUS 11:55:31
    Systemy ubezpieczeń społecznych powstały gdyż trzeba było ludziom przemieszczającym się ze wspólnot wiejskich do wielkiego przemysłu dać coś co już mieli - minimalne zabezpieczenie na starość i od chorób i kalectwa. Bo tradycyjna wspólnota wiejska była takim zabezpieczeniem. Teraz gdy już trudno sobie wyobrazić powrót do wspólnot wiejskich sprytni i cyniczni biznesmeni wymyślili sobie żeby ubezpieczenia społeczne zlikwidować na zasadzie bujajcie się frajerzy, skoro daliście sobie rozwalić wasze wspólnoty i daliście się zatomizować. Likwidacja ZUS ma być dokończeniem procesu atomizacji społeczeństwa i pozbawiania ludzi wszelkiej własnej organizacji. A później już tylko komory gazowe dla nieprzydatnych dla biznesu i mamy nowy wspaniały świat.
  • @vortex 12:15:05
    Tradycyjnym zabezpieczeniem była wspólnota rodzinna - dzieci, potomstwo, a nie jakaś wieś czy miasto.
    Tradycyjnym zabezpieczeniem był majątek prywatny na zasadzie suwerennej decyzji i preferencji.
    Te dwa tradycyjne rozwiązania były i są aktualne, choć przymus ZUS sprawia, że są trudno dostępne i przestają funkcjonować.
    ZUS nie jest żadnym zabezpieczeniem na starość, chorobę i kalectwo - wystarczy że nie dociągniesz do wieku ustawowego lub nie spełnisz innego paragrafu.
    To właśnie takie przymusy jak ZUS prowadzą do rozbicia wspólnot i tragedii.
  • @vortex 12:15:05
    Prócz tego jest kwestia wpływu składek ZUS na bezrobocie - bariera zatrudniania, w tym samozatrudnienia (koszt około 1000 zł miesięcznie, bez znaczenia czy zarobiłeś choć złotówkę).
    Ta bariera sprawia, że wielu Polaków nie stać na zatrudnienie innych, ani na wykonywanie pracy bo właśnie przez te składki jest to nieopłacalne.
    Dla kontrastu miliony Polaków wyjechało do Anglii i tam są samozatrudnieni bo przymusowe składki roczne są mniejsze niż miesięczne w PL.
    W Czechach składki przymusowe od samozatrudnienia są uzależnione od dochodów i samo to sprawia że Czesi nie muszą emigrować.
  • vortex 30.05.2013 12:15:05
    Już ludzie dali sobie wmówić przez tzw. wolnościowców, że wszystko co prywatne jest lepsze, efekt czego jest wyścig szczurów.

    Pozdrawiam
  • @NUS 12:29:29
    "Tradycyjnym zabezpieczeniem była wspólnota rodzinna - dzieci, potomstwo, a nie jakaś wieś czy miasto.
    Tradycyjnym zabezpieczeniem był majątek prywatny na zasadzie suwerennej decyzji i preferencji."

    No właśnie się trochę mylisz. Owszem podstawą była wspólnota rodzinna, ale ona była słabym jednak zabezpieczeniem. Nie każdy miał dzieci, a nawet jak miał to nie zawsze one mogły pomóc. Więc była wspólnota szersza, choć nie oznacza to że ona jakieś cuda frukty rajskie życie zapewniała. Zapewniała tyle, żeby człowiek nędznie nie umarł z głodu na polnej drodze lub gdzieś wygnany w lesie. Ale już nowoczesnej opieki medycznej nie zapewniała.
    Chyba nie rozumiesz jak funkcjonowały te wspólnoty wiejskie. Bo ja jako dziecko w latach 60tych w rzeszowskim poznałem taką wspólnotę (która już się kończyła), jeździłem tam na wakacje na wieś do babci. Oni się wszyscy znali od urodzenia, niektórzy się nie bardzo lubili, chętnie sobie plotkowali o sobie. Ale było nie do pomyślenia, aby spokojnie patrzyli jak ktoś znajomy umiera z głodu lub dotyka go inne nieszczęście (nawet jak go specjalnie nie lubili). Ludzie się doskonale znali i sobie pomagali. A sto lat wcześniej chłop był przywiązany do ziemi, i rodził się dokładnie w tej samej wsi, w której umierał. Chyba że kobieta wyszła za chłopa z wsi obok, ale i tak daleko nie odleciała. Czy można przejść obok umierającego człowieka, którego zna się od lat 40stu?
    Majątek czysto prywatny to dość współczesny wynalazek. Trudno się nawet wyznać jak to działało w feudalizmie, ale to nie było to co dzisiaj, to był inny typ własności prywatnej. Bo chłop miał swoją działkę małą, były grunty wspólne do wypasania, i były grunty pana feudalnego, które chłopi obrabiali jako pańszczyzna. Ale pan jak był porządny i rozsądny to chłopom pomagał w ciężkich czasach, bo to też był jego interes żeby mu nie wymarli, tylko się mnożyli. Bo on wiedział, że jak mu jego chłopi wymrą to on zostanie dziadem, bo nie będzie miał kto na niego robić. Bo ze wsi obok (innego szlachcica) ich nie dostanie, bo chłop był przywiązany do ziemi i należał do tamtego szlachcica (to sytuacja radykalnie odmienna od czasów współczesnych, gdzie nowoczesny biznes stara się kraść ludzi i przerabiać ich na swoje zyski, i jak już ich wykorzysta przenosi się gdzie indziej).
  • Są problemy o których się bolszewickim filozofom nie śniło.
    A no dlatego, że ostatnie 3 miesiące leczenia/życia człowieka kosztuje więcej niż leczenie go przez całe życie ... a skoro kasę od idiotów biorą z góry to tym prostym sposobem można nieźle zaoszczędzić, nieprawdaż?

    Wystarczy chwilę pomyśleć jak to z emeryturami mogłoby być prosto.
    Nawet teraz, gdy pieniądze pochodzą z przymusowej składki. Mogłyby one wszak iść na konto bankowe ubezpieczonego, który je zarobił i niepotrzebne są żadne OFE, ZUS a nawet rząd. Przede wszystkim RZĄD. Bankowe odsetki wynoszące obecnie ok. 6,5% - równoważące inflację -... i jest jak w banku. Wystarczy nie zabierać ludziom ich pieniędzy. No, ale cóż. 100% durnego społeczeństwa (bo nie narodu - Naród nie jest durny) uważa, że bez polityków i ich instytucji sobie nie poradzi w „zabezpieczeniu spokojnej starości”. To na tym właśnie ci złodzieje się opierają. O czym tu mówić. Ludziska zupełnie zidiocieli pod 70 letnimi rządami boszewii i nic się na to nie poradzi. Tak naprawdę to do „zabezpieczeniu spokojnej starości” potrzebne są tylko dobrze wychowane dzieci a nie żadne OFE, ZUS czy nawet banki z kontami wypełnionymi po brzegi, ale kto to rozumie?

    Na koniec jeszcze ostrzeżenie: skoro wśród Polaków rośnie średnia długość życia, to zwracam Państwa uwagę na to, że kiedyś amoralny rząd może dojść do wniosku, że optymalnym antidotum będzie metoda łódzka z pawulonem i potasikiem, metoda, która została już sprawdzona na tysiącach tak, że nawet zostawiła swój ślad w statystyce. Oby tak się nie skończyła wiara w państwo i rząd, które w powszechnym mniemaniu mają rozwiązać wszystkie problemy ciemnego ludu.

    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
  • @vortex 13:05:43
    Tak podsumowując. Wyrosły z religii katolickiej feudalizm był konceptem niezwykle mądrym i dobrym, jak na tamte czasy. I nie jest przypadkiem, że zapewnił Europie wtedy dominację na świecie.
  • @panMarek 13:11:03
    Jak ja słyszę o koncie bankowym, to już mnie wstrząsa. Takiej bandy złodziei jak w bankach to nigdzie nie uświadczysz. Banki zbiorą pieniążki na emerytury, a później dzielni bankowcy odpłynął ze swoimi dziwkami radośnie pokrzykując "bujajcie się frajerzy".
  • @vortex 13:05:43
    Podsumowując krótko te wywody - im bliższa rodzina i majątek tym pewniejsze było i jest wsparcie.
    Oddawanie państwu tego co wypracowałeś jest najgłupszym rozwiązaniem bo jak będziesz w potrzebie to się okaże, że bezduszny urzędnik ci pokaże najpierw paragraf a potem drzwi.
  • @vortex 13:25:00
    Jak masz wolny wybór to możesz pić piwo i zbierać puszki.
    Już ktoś wyliczył że to jest lepsze i pewniejsze rozwiązanie niż składki na ZUS.
    Są też inne lepsze rozwiązania - najprostsze i najstarsze - inwestowanie w własne potomstwo.
    Inwestowanie w wartości materialne: złoto, srebro, sztuka, ziemia.
  • @NUS 13:37:04
    Ale ja zakładam, że państwo to też jakaś moja wspólnota, taka duża i odległa, ale jednak. No może ta obecna to nie za bardzo moja, ale trzeba odwojować ją. A czasy mamy globalizacji, wszystko jest większe, ludzie przemieszczają się między kontynentami, więc pewnie dawna wspólnota wiejska to już nieaktualne. Trzeba dbać o swoje państwo, na dobre i na złe.
  • Czy ktoś dokładnie wie z rozpisaniem na role
    jakimi podatkami jest obłożona nasza płaca, szczególnie gdy policzymy VATy, akcyzy, taksy klimatyczne, musowe ubezpieczenia na żucie itp. w oparciu o średni koszyk usług i dóbr?
  • @vortex 13:53:08
    To obecne państwo jest pod kontrolą agentur, głównie Werwolfu.
    To jest gorsze niż okupacja, bo złudne i dlatego przed nim trzeba się bronić.
  • @NUS 11:55:31
    " Temat ZUS kontra OFE jest tematem zastępczym. Istotą jest przymus i ten przymus rodzi obie patologie. Tak ZUS i OFE są patologiami wynikającymi właśnie z braku dobrowolności."

    Ten przymus rodzi pokusę dla władzy ubezwłasnowolnienia płatników.
  • To skoro ZUSik jest taki zajebiaszczy...
    To może faktycznie zostawmy go troszkę, znieśmy przymus i niech będzie tylko dla chętnych ;)

    Skoro są jeszcze ludzie którzy uważają, że oszczędzanie w ZUSie im się opłaca to niech powielają swe majątki w ten sposób, a reszta niech inwestuje w przyszłość jak chce :)

    Obliczenia pokazujące tę "opłacalność" zajmują 2 minuty bez kalkulatora, a mimo wszystko są ludzie którzy uparcie przez całe życie twardo twierdzą, że bez ZUSu zdechną z głodu na starość.

    I za chwilę usłyszę na pewno, że nie zysk się liczy a ważne jest to że emeryci mają przynajmniej pewne 500 zł/m-c na starość :)
    I nie oszukujmy się, słychać to tylko od tych którzy w normalnym świecie i tego by nie odłożyli bo mając lat 40 dalej żyją bez pracy na maminym garnuszku (emeryturce z ZUSiku).
  • @Julia M. Jaskólska 01:43:28
    Bardzo dobry artykuł. W pełni się z tą opinią zgadzam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31